1968, 2016

Zauważyliście coś? Otóż, w 1968 zniesiono Kodeks Haysa, który cenzurował sceny i tematy w filmach amerykańskich, zabraniając na przykład ukazywania homoseksualizmu (zwłaszcza w pozytywnym świetle), oraz różnych innych wówczas niemoralnych zachowań. W 2016 zaś, powstał w przemyśle rozrywkowym nowy zawód: intimacy coordinator, ktoś kto zajmuje się zapewnianiem dobrej komunikacji i komfortu psychicznego wszystkim zainteresowanym osobom, które biorą udział w scenach intymnych w filmach, teatrze, serialach itp. W tak zwanych cywilizowanych krajach był to bezpośredni skutek ogólnoświatowej akcji #MeToo.

W obu przypadkach można pod tym kątem patrzeć na produkcje filmowe i telewizyjne „przed i po”; lub też przyglądać się aferom takim, jak ta z dyrektorem Teatru Bagatela oskarżanym przez swoje pracownice o molestowanie. Mam nadzieję, że już powstają na ten temat jakieś ciekawe prace dyplomowe, w naukach społecznych i nie tylko.

W kuchni, zgodnie z porą roku – mięso. To Li Ziqi, moja ulubiona kulinarna influencerka (wciąż nie wierzę, że to naprawdę Chiny):

Zobacz, jak zrobić najpyszniejsze ptasie mleczko na świecie!

…że tak poprzedrzeźniam tytuły clickbaitów. Tym razem to jednak prawda, z prostego powodu: tak zwane ptasie mleczko mi w ogóle nie smakuje, a to ciasto jest pyszne i zniknęło tak szybko, że nawet nie zdążyłam go sfotografować.

Przepis oczywiście „po babci”, z czasów kiedy jeszcze ludzie spożywali kalorie, bo może mieli gdzie i jak je spalić. 

Spód

To jedyna część tego ciasta, do której potrzebujemy piekarnika. Ubijamy 3 białka (na sztywno, ma się rozumieć), dodajemy 2 łyżki cukru, szczyptę proszku do pieczenia, 4 łyżki kakao i żółtka. Mieszamy delikatnie. Do piekarnika na 15 minut w 180°C.

Kaszka

3 szklanki mleka i 4 łyżki kaszki manny (małe szklanki, duże łyżki) gotować 15 minut (albo tyle ile jest napisane na opakowaniu), mieszając cały czas (serio), ostudzić.

Masa

20 dkg masła (ale może być trochę mniej, powiedzmy 15), 20 dkg cukru pudru, 3 łyżki śmietany (tej tłustej) utrzeć razem. Ostudzoną kaszkę dodawać po jednej łyżce do masy, dalej ucierając. Tu nie ma co się obijać – żadnych mikserów, najlepiej ucierać w makutrze, oglądając w tym czasie Killing Eve – jeden odcinek będzie akurat. Jak Killing Eve się skończy, wlewamy masę do formy w której czeka nasz upieczony spód i wkładamy do lodówki myśląc sobie, że następnym razem na pewno nie zapomnimy dodać bakalii…

Polewa

Ja i babcia zawsze byłyśmy ortodoksyjne w jednej kwestii: jakakolwiek inna polewa, niż ta właśnie, to paskudztwo którego nie warto nawet brać do ust. 4 łyżki cukru (albo dwie żeby była trochę gorzkawa), 3 łyżki kakao, 3 łyżki wody, 4 łyżki masła, wymieszać na patelni i gotować ok. 5 minut. Przestudzić, przełożyć na ciasto, włożyć do lodówki.

Najlepsze następnego dnia!