Wysiewanie

Kto nie jadł groszku prosto z krzaczka, ten nie wie co to niebo w gębie! W domu sałata masłowa i trawa cytrynowa już zaczynają kiełkować, chociaż miały dopiero za dwa tygodnie. Nowe pędy wypuszcza pitaja w wiszących doniczkach, dając cień złudnej nadziei, że kiedyś wyrosną mi smocze owoce. Wysieję też papaję, niech się tylko trochę namoczy; z niej widziałam, że ktoś wyhodował owoce we własnej polskiej szklarni, więc tu nadzieja będzie nieco mniej efemeryczna. Do ogrodu przyjadą też nowi lokatorzy: Jakub Lebel i Piękna z Herrnhut; nie jest to jednak para upadłych arystokratów, tylko zwyczajne jabłonki. Herrnhut to taka miejscowość w Niemczech. Mieszkają tam herrnhuci, którzy lubią modlić się wspólnie z przedstawicielami innych wyznań.
Poeci dla Tybetu przypomnieli mi ogólnie o pisaniu; o różnych wydarzeniach, które dzieją się w świecie poetów; i dlatego postanawiam pielęgnować ten fakt.

Na zdjęciu orlik i rzodkiewki.

2 myśli na temat “Wysiewanie

    1. Polecam Gastrofazę w Antyradiu, naprawdę, nie wiem czy to okoliczności w jakich na nią trafiłam, ale bardzo mi pasuje, szczególnie słuchana na słuchawkach podczas prac ogrodowych… zagłusza przy okazji dyskusje polityczne moich sąsiadów, z którymi niekoniecznie mi po drodze :P no i można zdjąć słuchawki jak lecą reklamy ;D

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s