Wysiewanie

Przypadkiem odkryłam moją nową ulubioną audycję, o jedzeniu, w rockowym Antyradiu. Lubię synchronizować się z ulubionymi audycjami, z których pierwszą była lista przebojów Trójki. Na tą trafiłam zupełnym przypadkiem i tak mi się spodobało, że postanowiłam napisać list. Ponieważ został upubliczniony już na antenie, gdy przeczytał go pan redaktor (bardzo mi miło), to upublicznię i ja:

Kiedy ostatnio was słuchałam, samotnie szyłam książkę w introligatorni, natomiast dziś będę wysiewać groszek. Kto nie jadł groszku prosto z krzaczka, ten nie wie co to niebo w gębie! W domu sałata masłowa i trawa cytrynowa już zaczynają kiełkować, chociaż miały dopiero za dwa tygodnie. Nowe pędy wypuszcza pitaja w wiszących doniczkach, dając cień złudnej nadziei, że kiedyś wyrosną mi smocze owoce. Wysieję też papaję, niech się tylko trochę namoczy; z niej widziałam, że ktoś wyhodował owoce we własnej polskiej szklarni, więc tu nadzieja będzie nieco mniej efemeryczna. Do ogrodu przyjadą też nowi lokatorzy: Jakub Lebel i Piękna z Herrnhut; nie jest to jednak para upadłych arystokratów, tylko zwyczajne jabłonki. Herrnhut to taka miejscowość w Niemczech. Mieszkają tam herrnhuci, którzy lubią modlić się wspólnie z przedstawicielami innych wyznań.

Zbiegiem różnych okoliczności słucham tego radia zazwyczaj w słuchawkach, nie w domu, tylko przeważnie gdzieś idąc. Tym razem upublicznienie niniejszego listu zastało mnie podczas prac ogrodowych; mianowicie konstruowania podpory dla tykwy. Z tego powodu było mi podwójnie miło, bo rozmyślanie o tym, co by się tu zjadło, idealnie współgra z pracą w ogrodzie, w którym hoduje się wiele smakowitości. Dlatego może spróbuję uczynić takie listy moim nowym rytuałem (w żadnym razie nie domagam się każdorazowego upublicznienia na antenie, chociaż będzie mi równie miło, jak wczoraj). Drugi powód jest taki, że Poeci dla Tybetu przypomnieli mi ogólnie o pisaniu; o różnych wydarzeniach, które dzieją się w świecie poetów; i dlatego postanawiam pielęgnować fakt, że umiem nie tylko rysować (od razu dodam że nie śpiewam, nie tańczę i nie recytuję – to ostatnie dotyczy również moich własnych tekstów, dlatego wolę, żeby ktoś robił to za mnie).

Na zdjęciu orlik i rzodkiewki.

2 myśli na temat “Wysiewanie

    1. Polecam Gastrofazę w Antyradiu, naprawdę, nie wiem czy to okoliczności w jakich na nią trafiłam, ale bardzo mi pasuje, szczególnie słuchana na słuchawkach podczas prac ogrodowych… zagłusza przy okazji dyskusje polityczne moich sąsiadów, z którymi niekoniecznie mi po drodze :P no i można zdjąć słuchawki jak lecą reklamy ;D

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s