Dialog z Dialogiem – część czwarta

Wracając wieczorową porą z tą myślą, że dla niektórych ludzi naprawdę nie ma miejsca na tym świecie, pomyślałam że warto zabrać się za czwarty odcinek, bo one jednak nastrajają optymistycznie – kiedy już wyłuskam te wszystkie fragmenty, które faktycznie dotyczą kobiet. W końcu to są interesujące sprawy (a pozostałe 90% Dialogu, które nie dotyczy kobiet, też jest ciekawe; tylko ta proporcja przypomina, ile jeszcze zostało przemilczane, albo nigdy nie zostało wypowiedziane, bo mogło nawet nie mieć szansy się wydarzyć).

Następny tekst to „Być wiernym pragnieniu” Dona Shewey’a, dziennikarza. Jedno zdanie szczególnie mnie zabolało: „Każdy gej zna to uczucie, gdy wpada do króliczej nory i nagle trafia do Krainy Czarów”. Przypomnę: „Alicję w Krainie Czarów” Lewis Carroll napisał na podstawie historii, którą opowiadał trzem małym dziewczynkom podczas wspólnego rejsu po Tamizie. Jedną z nich była Alice Liddell, pierwowzór Alicji, która pozowała także do zdjęć Carrolla – był on również fotografem. W późniejszym czasie autor spotkał inną Alicję, która zainspirowała powieść „Alicja po drugiej stronie lustra”.

Alicebeggar

Na zdjęciu Alice Liddell w obiektywie autora „Alicji w Krainie Czarów” (źródło: Wikimedia Commons). Wymowne spojrzenie dziewczynki powinno wystarczyć za komentarz ;-)

Dalej autor pisze o „pionierach teatru jawnie gejowskiego”, że chcieli zmienić stereotyp homoseksualisty – „przegiętego mięczaka i psychotycznej chłopczycy”. Następnie wymienia afro-amerykańską projektantkę Ellen Stewart, która otworzyła kawiarnię i nazwała ją La Mama. Kawałek dalej jest nawet obszerny akapit o lesbijskim teatrze „Zemsta Meduzy”, który miał być tak odcięty od gejowskiego, że „równie dobrze mogły one funkcjonować na innych planetach”. To prawda, czasami powstaje coś czysto lesbijskiego i jeszcze nie widziałam, żeby odniosło większy sukces (nie mam na myśli klubów czy innych inicjatyw służących spotkaniu i poznaniu się, tylko działania w obszarze kultury). O wiele lepiej wychodzi coś, co jest tylko „kobiece”, ale z uwzględnieniem akceptacji dla różnorodności w obrębie tej płci. Gdzieś wykazano, że w żeńskich klasach dziewczynki nagle przestają być słabe z matematyki – może tu działa podobny mechanizm?

Kolejny artykuł, pod tytułem „Odmieńcze uczucia”, jest faktycznie odmienny od wszystkich pozostałych. Napisała go Sara Ahmed, badaczka teorii feministycznej, teorii queer, autorka bloga „feministkilljoys”. Przez większość tekstu autorka nie pisze o kobietach, ale dlatego, że unika określania płci w ogóle; raczej używa słów typu „nieheteronormatywność”. Pierwsza wzmianka bardziej konkretna w tym sensie, to: „Gayatri Gopinath przykładowo zastanawia się nad tym, w jakim zakresie publiczne i widzialne formy odmieńczości są dostępne dla lesbijek z Azji Południowej, gdzie tylko w prywatnej przestrzeni domu mogą one odkrywać homoerotyczne przyjemności”.

Autorka pisze także o sobie samej, ale z niebywałą pokorą i jakąś taką nieśmiałością: „Niekiedy czuję się niekomfortowo, używając wobec siebie samej słowa „odmieniec”, obawiając się, że nie jestem nim w wystarczającym stopniu albo nie byłam nim wystarczająco długo, albo po prostu nie jestem odpowiednim typem odmieńca”.

No właśnie… moim zdaniem to najlepszy, najgłębiej dotykający problemu tekst w tej publikacji, z którego jednocześnie emanuje indywidualna, pogłębiona refleksja. Jego niejednoznaczność przypomina, że w jakimś sensie odmieńcem jest każdy. Wskazuje też, że w przypadku rodzin jednopłciowych, życie w kontekście heteronormatywnego otoczenia może utrudniać samookreślenie się takiej rodziny, która może chcieć być inna niż pozostałe, albo przeciwnie – wtopić się w „zwyczajną” większość.

W dalszych tekstach jest jeszcze kilka pojedynczych wzmianek, w tym wzruszająca deklaracja jednego z autorów, że „przemocy wobec kobiet nie wolno lekceważyć, bo równa jest faszyzmowi”. Są dramaty, a w nich postaci kobiece (choć oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by zagrali je mężczyźni, szczególnie w teatrze queer…). Jednak, podsumowując, jest to już koniec. Nie ma więcej wzmianek na temat kobiet w „teatrze queer”, a jedyną obszerniejszą analizą na ich temat jest tekst Sary Ahmed. Do „wielkich nieobecnych” z pewnością należy Sarah Kane, moim zdaniem również Tallulah Bankhead (chociaż jest zawsze w rozkroku między hollywoodzką gwiazdą a aktorką teatralną), może również Marlena Dietrich i Greta Garbo, choćby dlatego że ich wizerunki były często pożywką dla różnych manifestów (niekoniecznie dotyczących kobiecej niezależności). Na pewno Alla Nazimova, ze względu na jej „kółko krawieckie”… na pewno Mercedes de Acosta. Eva Le Gallienne jest wymieniona tylko z nazwiska. Pewnie było więcej; jak napisała Virginia Woolf, „anonim była kobietą”…

Na szczęście są takie doktorantki jak autorka konta na instagramie o nazwie @finding_sappho. Oto Ella Young, jedna z odnalezionych przez nią poetek:

View this post on Instagram

Ella Young (1867-1956) was an Irish Celtic mythologist who wrote poetry and children's literature, as well as redacting traditional Irish legends as part of the Gaelic Revival that was taking America by storm in the 1920s and 30s. Ella gave her speaking tours about fairies and elves across the US, while wearing her Druid robes (purple, of course). 🧚🏽‍♀️ Even though she was appointed a post at Berkeley as Celtic studies scholar, her magical beliefs meant that she was detained at Ellis Island and ultimately never granted American citizenship. Instead of saying "Hey Ella, you're totally fab, welcome to our country, tell me about gnomes" they were like "hell no, WHAT, you talk to trees?! We don't understand you, go back to Ireland." 🧚🏽‍♂️🧚🏽‍♀️🧚🏽‍♂️🧚🏽‍♀️🧚🏽‍♂️🧚🏽‍♀️🧚🏽‍♂️🧚🏽‍♀️ But Ella didn't, and with the blessing of fairies on her side and the trees whispering in her ears, she instead travelled to California and visited lesbian, artist and theosophical colonies in the desert. Near the end of her life she stayed with the (openly bisexual) Mabel Dodge Luhan at her literary colony in Taos, New Mexico. 💜 #queerhistory #lesbianhistory #womenwriters #girlswholikegirls #fairies #elves #celticmythology #druid #taos #ellayoung #mabeldodgeluhan #theosophy #ibelieveinfairies

A post shared by @ finding_sappho on

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s